Kategoria
  • Alergie (9)
  • Choroby psychiatryczne (6)
  • Psychiatra (11)
  • Psychiatria (16)
  • Psycholog (23)
  • Stomatolog (21)
  • Uczucia i emocje (5)
  • Zaburzenia (5)
  • Zespoły chorób (6)
  • Różnicowanie w psychiatrii jest o tyle trudne, że wiele objawów może być wspólnych dla różnych zespołów. Stąd mimo np. istotnych różnic, jakie istnieją między poszczególnymi zespołami, niektóre przypadki mogą być do siebie bardzo podobne. Nastrój zobojętnienia może wszechogarniać całą osobowość chorego, inne objawy mogą być wytłumione, niektórych może w ogóle brakować. Powstaje trudność czasem nie do przezwyciężenia: czy jest to wyrazem zespołu schizofrenicznego, czy psychoorganicznego? A może to tylko przejściowa reakcja na silne przeżycia emocjonalne? Często inne badania specjalistyczne - internistyczne, neurologiczne, radiologiczne i in. - a niekiedy wywiad i dalsza obserwacja mogą rozstrzygnąć o rozpoznaniu. Należałoby więc tu podkreślić, że największe trudności w różnicowaniu polegają na ustaleniu i zróżnicowaniu objawów chorobowych, z tym że każda wypowiedź i każde zachowanie mogą być wieloznaczne co do swoich praprzyczyn. Mogą być osoby zamknięte w sobie, niejako autystyczne. Ale nie musi to być wyrazem choroby, nie zawsze świadczy to o autyzmie chorobowym. Może to wynikać z ich wrodzonego charakteru, nabytych doświadczeń, przebytych rozczarowań; każda osoba ocenia własne środowisko subiektywnie. Oceny różnych osób mogą być zupełnie odmienne. A równocześnie żadna z tych ocen nie musi być dereistyczna; są osoby, które przywykły własny przykry nastrój maskować uśmiechem i nie jest to paratymia ani paraminia; popęd samozachowawczy bywa bardzo różny i nie ma miernika, który z nich jest prawidłowy, który zaś obniżony. Stąd niekiedy pojawia się postawa, że kilka objawów lub nawet tylko ogólne wrażenie przesądzają o rozpoznaniu i dopiero do niego dopasowuje się poszczególne przejawy zachowania jako objawy diagnostyczne. Jest to postawa sprzeczna z ogólnie przyjętymi zasadami w medycynie i może ona prowadzić do przykrych omyłek diagnostycznych. także zastanawiać się, które ze spostrzeganych przypadków, należałoby - z całą pewnością - włączać do patologii, a które jeszcze patologią nie są. Istnieje bowiem stopniowe i łagodne przejście od zdrowia do choroby: schizotymia - schizoidia - schizofrenia. I w wielu przypadkach nie ma pewności, do której z tych grup należałoby daną osobę zaliczyć. Przykładem mogą być osoby, u których określone, celowe działania instynktowne nie włączają się - lub nie wyłączają się - w porę, albo w sposób rażący dominują nad innymi funkcjami psychicznymi. Można by tu myśleć o niektórych kobietach, które po urodzeniu dziecka nie wykazują - nawet w formie śladowej - instynktu macierzyńskiego lub też o innych kobietach, u których instynkt ten trwa zbyt długo i prowadzi do nadopiekuńczości
« »

Ambisentencja i ambitendencja

W rozumieniu ambisentencji może pomóc zwrócenie uwagi na zjawisko fizjologiczne, kiedy to człowiek wierzy w dwa poglądy i w pewnej chwili dopiero odkrywa, że są to poglądy ze sobą sprzeczne. W patologii chory nie koryguje tej sprzeczności. Uważa np., że leczenie nie jest mu potrzebne, a równocześnie stwierdza, że jest niezbędne i potwierdza to regularnością wizyt. Może mieć pretensje do rodziny, że umieściła go w szpitalu, a równocześnie ,,ja sam się na to zgodziłem i chciałem tego leczenia”. ‚Różnica między fizjologią i patologią polega na tym, że w stanie zdrowia sami możemy korygować własne poglądy, czyli wybrać pogląd właściwy, a błędny odrzucić. W istniejącej patologii do takiej korekty samoistnie nie dochodzi. Błędny pogląd może być odrzucony gdy patologia minie, co zwykle następuje w wyniku leczenia. Ambisentencja może być nasilana przez różne oceny dotyczące chorego: „byłem na komisji lekarskiej, uznano trwałe inwalidztwo, a lekarze zapewniają, że będą zdrowy. W co mam wierzyć? Czy będę całe życie inwalidą, czy rzeczywiście wyzdrowieję?” Ambitendencja, czyli współistnienie sprzecznych dążeń — poza tym że ujawnia się w życiu codziennym — przejawia się także w gabinecie lekarskim. Chory, który zgłasza się na leczenie — z niezrozumiałych względów — nie chce rozebrać się do badania: ,,po co, to niepotrzebne”. Zdarza się, że chory oświadcza kategorycznie, że leków nie będzie zażywał, a zanim jeszcze doszło do jakiejkolwiek dyskusji na ten temat, zapytuje „czy nadal przyjmować tabletki tak samo?”. Ambiwalencja bywa często przyczyną, że otoczenie spostrzega chorobą psychiczną. Chory bowiem wykazuje niezrozumiałe zmiany. Nadal np. jest bardzo przywiązany do rodziców, a równocześnie wykazuje w stosunku do nich irytację czy nienawiść. W czasie rozmowy z chorym można dowiedzieć się o współistnieniu innych sprzecznych uczuć: ból współistnieje z rozkoszą, obrzydzenie z pożądaniem, pragnienie z obawą, radość z rozpaczą.

Wszystko zależy od danego przypadku i trudno jednoznacznie stwierdzić jaką opcja jest najlepsza. Niektórzy pacjenci wolą w cztery oczy porozmawiać o swoich problemach, inni natomiast czują skrępowanie i dopiero gdy przebywają wśród osób o podobnym bagażu doświadczeń decydują się na aktywne uczestnictwo w terapii. Objawy depresji są uciążliwe nie tylko dla samego pacjenta, ale także […]


Archiwum

    Każde dziecko chce zostać jak naprędzej dorosłą osobą. W życiu każdego małego osobnika to się praktycznie sprawdza. Jest tak, ponieważ chcą zostać pełnoprawnymi obywatelami, czy coś w tym rodzaju, dorośli do końca tego nie potrafią zrozumieć. Życie dorosłe niesie ze sobą różnego rodzaju problemy. Dorośli raczej nie chcą być jeszcze starsi tylko szukają sposoby, jak się odmłodzić. Kobiety stosują różne kremy przeciwzmarszczkowe. Aczkowliek procesu starzenia nie da się zatrzymać, choć wielu by chciał z tego skorzystać. Jednak na razie nie zapowiada się, aby wprawadzono czy na razie zaczęto badania na lekarstwo przeciw starzeniu. Zadawać można sobie pytania: "Jak owo lekarstwo miałoby działać?". Każdy miałby do wyboru, czy kupić takie lekarstwo, czy nie. Jednak, jak dobrze wiadomo ciekawość ludzka nie zna granic. Ludzie zawsze byli ciekawi świata, tak i pewnie w tym przypadku znalazłoby się ochotników do wypróbowania tego typu lekarstwa. Aczkolwiek, z drugiej strony, kto chciałby być królikiem doświadczalnym. Choć jak już wyżej pisałem, pewnie za odpowiednią kwotą ludzie zgodziliby się na taki eksperyment. Ludzka zachłanność też jest ogromna. rozdzielnice elektryczne | Infanrix | dentocentrum.pl