Kategoria
« »

Zespoły schizofreniczne


Zespoły te są najtrudniejsze do opisania, być może dlatego, że stwierdza się w nich wszystkie objawy opisywane w psychiatrii, a jeśli nie, to stwierdza się przynajmniej zjawiska, które mogą je imitować. Dlatego należałoby tu przypomnieć znane od dawna stwierdzenie: „Większość psychiatrów, którzy zajmują się nauczaniem psychiatrii w szkołach wyższych, jest co do jednego zgodna: jest prawie niemożliwe, grupę schizofrenii tak przedstawić w podręczniku, żeby student lub lekarz, który nie ma żadnego własnego doświadczenia, mógł nauczyć się rozpoznawania schizofrenii tylko z podręcznika”.
Zespoły schizofreniczne dzieli się na:
1) zespół paranoidalny, który charakteryzuje się przede wszystkim występowaniem omamów i urojeń,
2) zespół katatoniczny, w którym na pierwszym planie będą zaburzenia aktywności psychoruchowej ł postępowania.
Przy obniżeniu tych funkcji mówi się o zespole hipokinetycznym, który jest zjawiskiem częstym. Gdy funkcje te są podwyższone, mówimy o zespole hiperkinetycznym. Z tym zespołem spotykamy się niezmiernie rzadko. Niejednokrotnie wyróżnia się klinicznie katatonię letalną, w której — wraz z obniżeniem funkcji psychomotorycznych — występuje zwyżka temperatury nie mająca uzasadnienia w stanie somatycznym;
3) zespół hebefreniczny z zaburzeniami w sferze uczuciowej jako dominującym objawem klinicznym.
Różnicowania tych zespołów dokonuje się głównie na podstawie objawów dominujących, czyli najbardziej widocznych i uzewnętrznionych, a zwykle najbardziej niepokojących otoczenie chorego. Objawy te najczęściej nie są najistotniejsze dla rokowania. Istotniejsze dla rokowania są współistniejące z nimi podstawowe objawy procesu schizofrenicznego.
Niejednokrotnie trudno bywa ustalić, która grupa objawów — w sferze myślenia, napędu psychoruchowego czy afektu — jest dominująca. Stąd często rozpoznaje się zespoły mieszane: katatoniczno-paranoidalny, paranoidalno-hebefreniczny, rzadziej hebefreniczno-katatoniczny.

Ta mnogość podziałów i mnogość praktycznych możliwości kwalifikowania każdego chorego do bardzo różnych grup, a także możliwość zakwalifikowania jednego i tego samego chorego do wielu grup jednocześnie stwarza znaczne utrudnienie. Dlatego wydaje się, że o właściwym postępowaniu będzie decydowała przede wszystkim inteligencja lekarza, który ‚powinien umieć rozpoznać zespół depresyjny, nawet jeśli będzie to depresja typu […]